27.10.3304

Wielkie "NIE" dla władzy wykonawczej prezydenta

Zgromadzenie Sojuszu zakończyło debatę na temat zgłoszonym przez Gibsona Kincaida wnioskiem o nadanie władzy wykonawczej stanowisku Prezydenta Sojuszu.

Premier Edmund Mahon wygłosił oficjalną decyzję Zgromadzenia:

"Zgromadzenie zagłosowało przeciwko zmianom w konstytucji zaproponowanym przez prezydenta Gibsona Kincaida. Stanowisko prezydenta nie otrzyma żadnych dodatkowych uprawnień i nie będzie miało władzy wykonawczej."

"Była jednak ogólna zgoda co do tego, że rola prezydenta powinna zostać uaktualniona, skutkiem czego powstał nowy pozapolityczny dział: Biuro Prezydenta Sojuszu."

"Prezydent będzie teraz nadzorował zespół ambasadorów, którzy będą skupiać się na funkcjach dyplomatycznych. Odciąży to członków rady pozwalając im rządzić jeszcze skuteczniej. Dodatkowo okres prezydentury został zwiększony do trzech lat."
Prezydent Kincaid powiedział mediom:
"Ubolewam nad tym, że Zgromadzenie nie dostrzega, jak silna rola prezydenta może wzmocnić Sojusz, niemniej jestem zmuszony uszanować tę decyzję. Obiecuję też, że nadzorowany przeze mnie zespół emisariuszy zostanie dobrze wykorzystany."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz