20.03.3303

Najciemniej pod latarnią.

Kilka dni temu otrzymałem nowe informacje od jednego z moich tajnych kontaktów. Sprawa dotyczyła bezpośrednio Skrzydlatej Husarii i wymagała sprawdzenia. Musiałem sam przeprowadzić małe dochodzenie, w ramach którego na początku trafiłem do pewnej speluny w Abnett Point. Tam udało mi sie uzyskać koordynaty pewnego podejrzanego miejsca. Nie tracąc czasu udałem się w kierunku HR 8444 4B.

Zgodnie z ostrzeżeniami jakie przekazał mi informator wylądowałem w pobliżu wskazanego miejsca i przesiadłem się do SRV. Już za sterami łazika pokręciłem się po okolic udając że poszukuję materiałów. Wkrótce spotkałem ASP'a należącego do TWH, który nie odpowiadał na próby nawiązania kontaktu. Udając dalej poszukiwacza, zrobiłem jeszcze kilka kółek w pobliżu i skierowałem się do celu mojej podróży oddalonego o kilka kilometrów.


Tam znalazłem pilnowany przez Skimmery typowy punkt przekazania nielegalnego towaru, w tym przypadku bojowych środków trujących. Na skanerze natomiast pojawił się silny sygnał więc skierowałem się w jego kierunku. Po niecałych 2 kilometrach dotarłem do małej zautomatyzowanej placówki, zgłaszającej się jakoby przynależała do Skrzydlatej Husarii. Podjechałem bliżej i po dokładnym przeskanowaniu okazało się że jest to wytwórnia zakazanych środków bojowych.


Niestety mój skan spowodował że zostałem wykryty, Skimmery skierowały się w moją stronę a wieżyczki obronne zaczęłydo mnie strzelać. Musiałem ratować się szybką ucieczką, bez zwłoki wezwałem mój statek. Jeszcze zanim zadokowałem SRV w pobliżu pojawił się niedawno spotkany Husarski ASP, i bynajmniej  nie przybył udzielić mi pomocy, zamiast tego bez ostrzeżenia zaczął do mnie strzelać. Nie próbowałem wdawać się w dyskusję z "przedstawicielem prawa", przepustnica na maksimum później skok do pobliskiego systemu i szybki powrót do HR'ki następnie wizyta w Dowództwie TWH na Maskelyne.

Tam przekazałem zebrane dane dotyczące zarówno jednostki ASP, koordynaty przygotowanej kontrabandy oraz miejsca jej produkcji. Jak widać czarne owce trafiają się wszędzie.

Pisząc jak jest - S.Kokosz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz