08.11.3302

Skażenie wody c.d.

Do redakcji dotarła złośliwa i kłamliwa informacja w postaci odszyfrowanej propagandowej informacji przesłanej przez jednego z informatorów na mojego datapada. Nie będę tu przytaczał całego swoją drogą sztampowego tekstu, ale by bronić niezależności "Echa Przestrzeni" muszę odpowiedzieć na te podłe insynuacje.

Panie HMS nieprawdą jest jakoby „Echo” były sponsorowane przez Blue State Industry, Imperium czy kogo tam sobie Pan wymyśli. Widać, że w sytuacja gdy wypełza się z pod jakiegoś kamienia na zapomnianej przez cywilizację planecie, a następnie buduje się na plecach innych znaczne mocarstwo nie pozwolił się Panu pozbyć kompleksów na tle prawdziwie wielkich potęg. Szuka Pan "układu" tam gdzie go nie ma. Echo być może nie są całkowicie obiektywne, ale przynajmniej przekazują "jak jest" nie pomijając niewygodnych faktów dla aktualnie rządzących. Mam tylko cichą nadzieję, że opisana poniżej informacja, notabene będąca sprostowaniem poprzedniej wiadomości nie przysporzy mi nowych problemów. I nie będę miał kolejnej wizyty "husarskich siepaczy" na nowo aranżujących wystrój mojej redakcji. Mam również nadzieję, że zgłaszanie odwiedzin takich gości u oficera służb bezpieczeństwa będzie odnosiło inny skutek niż wypłata 100.000cr z nadzieją ukręcania łba sprawie.     


Jak wiedzą mieszkańcy systemów kontrolowanych przez Husarię, w zeszłym tygodniu miała miejsce impreza  integracyjny dla członków TWH. Nasz miłościwie panujący Hetman zorganizował wielką zabawę w systemie MAKAU A 10. Pewnie całe wydarzenie przeszło by bez jakiegokolwiek echa gdyby nie maruderzy wracający do swoich kwater w HR 8444.

Wczoraj informowałem o wykrytym skażeniu w instalacji wodnej Maskalyne Vision. Były liczne domysły, padły oskarżenia, m.in. że to kolejne terrorystyczne działanie znanej wszystkim i znienawidzonej przez dużą część mieszkańców, frakcji Blue State Vision. Nic bardziej mylnego.
Dzięki nagraniom z kamer kontroli ruchu okazało się że dwaj piloci powracający z tej frakcyjnej zabawy spowodowali szkody na stacji oraz sprowadzili niebezpieczeństwo na jej mieszkańców. Skąd wiadomo że to oni? Mieli przemalowane poszycie statków, dodatkowo ozdobione grafikami "TWH GRILL PARTY ".

Na zapisach, które mam nadziej magicznie nie znikną, widać jak ci dwaj piloci (na razie świadomie nie upubliczniam ich danych) w karkołomny sposób podchodzą do lądowania, uszkadzają swoje jednostki oraz infrastrukturę portu. Nie było to spowodowane  ich niskim poziomem wyszkolenia - w to nie uwierzę, skłaniam sie raczej ku problemom psychomotorycznym, a tak bez owijania w bawełnę: schlali się niemiłosiernie i nie wytrzeźwieli.

Zapewne się zapytacie jaki to ma związek ze skażeniem H2O ? Ano, taki że ci dwaj wirtuozi chcieli albo usunąć ślady kolizji, albo postanowili usunąć jaskrawo różowe malowania statków. Niestety zamiast wezwać do tego służby techniczne portu, zrobili to sami. Efekt był taki że pomylili konektor odpadów toksycznych z konektorem wodnym, co samo w sobie jest dosyć dużym osiągnięciem. A by dopełnić akt geniuszu, po wyczerpaniu bezpiecznej i degradowalnej chemii w aparaturze hangarowej do dalszych prac wykorzystali bliżej niezidentyfikowany płyn wyciągnięty w dwóch beczkach z jednego ze statków.

Czy tym razem dowództwo Skrzydlatej Husarii wyciągnie konsekwencje? czy HMS upubliczni dane tych dwóch pilotów? Czy zostanie to wszystko zamiecione pod dywan.

Pisząc jak jest - S.Kokosz